poniedziałek, 6 maja 2013

0278. Matura 2013.

 
Coś strasznego ! to już jutro.
Czuję, że w ogóle nic nie umiem.. nic nie wiem.
Panikuję. Boję się.
J. polski, matematyka i j. angielski !!!
 
co to będzie..
Prababciu !
bądź przy mnie, ze mną..
wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć
i właśnie teraz będę potrzebować Twoich podpowiedzi !
Kocham Cię, tęsknię.
 
----------------------------------------------------------
7.05.2013 r.
Jestem po j.polskim !
Było "Przedwiośnie" i właśnie na ten temat pisałam wypracowanie.
Co z początkowymi zadaniami? nie wiem. Zdaniem mojej szkoły, tekst był trochę trudny.
(wylosowałam miejsce nr. 9 czyli przedostatnią ławkę pod oknem w auli,
komisje miałam wspaniałą -pan z wosu, który dzielnie rozwiązywał krzyżówki,
pani z historii i ksiądz -wiecznie zagadani,
pani dyrektor nasza wybawicielka, która dzielnie zagadywała łagodnego Pana z wfu z innej szkoły.
 
8.05.2013 r.
Matematyka !
nigdy nie polubię tego przedmiotu. Mimo, że mówią -matma w tym roku była łatwa,
mnie osobiście nie poszła. Trudno. Co ma być to będzie !
na dodatek wylosowałam nr. 40 ...pierwsza ławka przy komisji bocznej.
 
9.05.2013 r.
J. angielski !
Całkiem na luzie. Upragniony ostatni dzień pisemnej matury..
wylosowałam nr. 21 i co się stało?
siedziałam centralnie na środku sali xd ale dałam radę.
 
 
Co ma być to będzie.. Przecież nie tylko mi źle poszła matematyka.