piątek, 9 listopada 2012

0200. Day fifth: czego nie znosisz robić.

Kolejny dzień wyzwania Uli i kolejny temat do fotografowania ;)
mogłabym tutaj pisać i pisać,
jednak najczęściej denerwuje mnie myśl o wstawaniu wczesnym rankiem
i myśl o .. matematyce, którą trzeba zdać na nadchodzącej maturze :/
Tak, właśnie tego nie lubię ! zdecydowanie n i e.
 
Nie znoszę wstawać rano 5 dni w tygodniu.
Nie znoszę uczyć się matematyki.
Nie znoszę też dwulicowych ludzi, osób które zwyczajnie się 'podlizują',
nie znoszę także pająków i szczurów.
 
Dzień 5: czego nie znosisz robić

 
Nie uwierzycie ale dzisiaj rano, zaraz po tym jak podniosłam się z łóżka
- wzięłam aparat i robiłam zdjęcia wszystkich zegarków w pokoju ;)


16 komentarzy:

  1. A ja wielbię funkcje, całki i macierze, ale już rachunku prawdopodobieństwa i brył nie znoszę

    OdpowiedzUsuń
  2. poranne wstawanie, to dla mnie zawsze tortury... :)
    za to matematykę lubiłam, gdy ja zdawałam maturę, nie była ona jeszcze obowiązkowa, ale ja wybrałam ją sobie właśnie jako przedmiot dodatkowy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak dla mnie też ! ..uu ;) odważna !

      Usuń
  3. Wcale jeszcze tak wcześnie nie wstajesz...jak pracowałam w przedszkolu to musiałam już o 6ej być w pracy...i jak mieszkałam na miejscu to wstawałam o 5.30...brrrr...i kiedyś pracowałam w wakacje w firmie do której musiałam sporo dojechać...i żeby zdążyć na 6tą musiałam wstać o 4ej...
    Ale teraz jak Wiki obudzi się o 7ej to dla mnie zdecydowanie za wczesnie...więc wiem co czujesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to bardzo wcześnie, jestem okropnym śpiochem !

      Usuń
  4. Ja wstawałam o 5.30, więc luz. Ale... gdybym miała nastawiony zegarek na 7:07, to bym nigdy nie wstała, bo ja takich godzin nie uznaję ;) Tylko minuty 5,10,15 i itp.
    Ja lubiłam coś z matmy, ale teraz już nie pamiętam co to było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zegarek był na 7 zdjęcie wpadło jakoś na 07:07 ;p

      Usuń
  5. Bardzo fajne zdjęcie 1 :) życzę otwartości umysłu do matmy, nie lubiłam, jakoś dawałam radę, ale orłem to nie byłam, więc znam ten ból.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Eeee 7 to już prawie południe :)

    Z matmą radziłem sobie dobrze, trzymam kciuki za maturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Południe ? ;p z chęcią bym jeszcze z 7 godz pospała ;p

      Usuń
  7. pierwszego równie bardzo nie lubię :) a matma jeszcze może być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oprócz tej matmy (bo pamiętam, że coś w niej lubiłam) to mam wszystko to samo! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki w matematyce, osobiście to lubię do dziś ;p

      Usuń