poniedziałek, 29 września 2014

0390. Do lasu, niekoniecznie na grzyby.

Rodzinnie. Takie chwile lubię najbardziej !
..doceniam te "wycieczki" spontaniczne..
najlepsze to te, wymyślone przez mamę :)
..a że do lasu lubimy jeździć wszyscy -tak też pojechaliśmy.
Niekoniecznie na grzyby.. chociaż spacerując, zaglądaliśmy pod nogi
-a może akurat coś się trafi :)
Niestety, na swojej drodze spotkaliśmy same trujaki !
i .. brakowało nam tylko naszego "Matejki" (nasz zbuntowany 18-nastolatek)
chociaż wiem, że do mojego młodszego brata, też kiedyś dotrze
- że ma doceniać ten nasz wspólny czas.







 






 
 




 
Pozdrawiam :)


7 komentarzy:

  1. Też uwielbiam spacery po lesie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała wycieczka i śliczne zdjęcia:) A brat niech żałuje:))) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja na zdjęciach widzę dwa dobre grzybki! Koźlaka i gąskę :D
    Pięknie razem wyglądacie! Uwielbiam takie rodzinne zdjęcia. A brat... brat po prostu musi do tego dojrzeć. Mój też tak miał :) Teraz jest na studiach i jak wraca to mówi, że nie ma jak w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę takich wypadów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poczułam się dzięki tobie jedną nogą w lesie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tym roku nie znalazłam żadnych grzybów a znajomi całe koszyki zwozili z lasu :D

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń