wtorek, 9 kwietnia 2013

0266. Wyzwanie fotograficzne. Kwiecień - dzień 2.

Dzisiejszy temat jest bardzo prosty; GRA
więc interpretacja też bardzo prosta, oto najbardziej popularna gra chińczyk ;)
bardzo to proste, jednak dla mnie sentymentalne.
Z tą grą bardzo kojarzą mi się czasy dzieciństwa !
rodzinne granie :) o cole, batonika i w taki sposób nauczyłam się przegrywać ;p
naszą mistrzynią była Prababcia [*] moja kochana !
nasza oszustka jak to wujek mówił ;p


23 komentarze:

  1. Chińczyk? Ja Cię kręcę! Nie znoszę! Choć przekornie lubię grać. Okrutnie przeżywam, jak ktoś mnie zbije przed domkiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mam tak samo. Strasznie nie lubię tej losowości!

      Usuń
  2. Ta gra jest chyba nieśmiertelna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pamiętam kiedy ostatnio grałam w chińczyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam jak byłam mała i nie chciałam grać w chińczyka bo bałam się, że przegram (z reguły zawsze przegrywałam ;d)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem, czy kiedykolwiek grałam w chińczyka

    OdpowiedzUsuń
  6. Che, che. Druga nazwa (hasło) tej gry, to chyba "człowieku, nie irytuj się";)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna gra:) Prosta, a ile emocji przy niej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mój chińczyk nazywał się Człowieku nie irytuj się :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dzieci nie wytrzymały tej próby :P Może za parę lat do niej wrócimy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ;) później będą mogły kojarzyć tą grę jako - o chińczyk z dzieciństwa ;p

      Usuń
  10. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych gier w dzieciństwie! :)

    OdpowiedzUsuń