wtorek, 6 grudnia 2016

0614. Blogmas - dzień 5 i 6.

Taki ładny grudniowy, słoneczny dzień :)
..z energią i z nowymi pomysłami wstałam z łóżka,
przygotowałam pyszną kawę ! obowiązkowo ciepła z mlekiem.

Wyjechałam na miasto w poszukiwaniu prezentu dla Chrześnicy - jako, że mamy Mikołajki..
a po południu - wybieram się do przedszkola, aby wspierać Lenkę i patrzeć,
jak boi się - a jednocześnie cieszy z Mikołaja, a przede wszystkim z prezentów.
-- --- -- --- -- --- -- --- -- --- -- --- --

Blogmas dzień 5 - Renifery?
Temat rewelacyjny, od razu wiedziałam jakie zdjęcie chcę wstawić !
Miało być zdjęcie reniferów, które dostałam na pamiątkę
- kiedy kończyłam pracę w Prokuraturze.
* dodatkowa pamiątka do Parkera, abym pamiętała - że był to grudzień.

Stało się tak, że w tamtym roku sprytnie schowałam ozdoby świąteczne,
że za nic na świecie nie mogłam ich znaleźć.
*Teraz myślę, że są w kartonie z bombkami :)

..oto renifery, które miałam pod ręką..

 Blogmas dzień 6 - Święty Mikołaj
6 Grudnia zawsze wywołuje uśmiech na twarzy :)
kojarzy się z dzieciństwem i z prezentami.

Pamiętam jak rysowałam brodatego Pana w czerwonym płaszczu,
z Prababcią pisałam list - który później z okna "zwijał" wujek !! ;)
..uczyłam się piosenek czy wierszyków, aby tylko dostać prezent.
Wspaniałe czasy.
* a gdy miałam 2/3 latka - tata został Mikołajem,
na którego widok zaczęłam płakać, panikować i po prostu wygoniłam Go z domu.

A już dziś lecę na mikołajki do przedszkola mojej Chrześnicy.


Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. u mnie też skarpetka wisi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już właściwie mogę liczyć na prezent podchoinkowy :) Taka skarpeta to też fajna opcja :) Przypomniała mi się zabawna historia, ale opiszę ją później u siebie na blogu :D

    OdpowiedzUsuń