środa, 4 lipca 2012

0133. Aksamitka.

Pomarańczowe, żółte - mieszane, piękne.
Tegoroczne jakoś  tak wyjątkowo dodają optymizmu :)
-tym razem śmierdziuszki z ogródka cioci T.





20 komentarzy:

  1. Śmierdziuszki...pamiętam, hahahaha;))) cudowne lata dzieciństwa;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ha, a ja nie lubię aksamitek:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc ja za bardzo też ich nie lubie ;p

      Usuń
  3. Kolor ładny, ale zapach - masz rację - śmierdziuszki, z dala od mojego nosa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne są ale zapach odstrasza skutecznie....:P

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tez pamietam z dziecinstwa...:) zapomnialam, ze aksamitki sie nazywaly;))

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jeden na balkonie... bo ładny:)
    A fotki śliczne:)Nie czuć zapachu, hi hi:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę ;] no ładne są mimo zapachu ;p

      Usuń
  7. Mam kilka śmierdziuchów na podwórku:) Wyglądają pięknie:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze właśnie pod tą nazwą je znałam - "śmierdziuszki" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ! ;d dopiero w szkole na roślinach ozdobnych zapamiętałam ze ściągi że jest to aksamitka ;p

      Usuń